Dzień okazał się lepszy, niż oczekiwałem po zwykłej rodzinnej wycieczce łodzią. Nasze dzieci denerwowały się przed nurkowaniem, ale instruktor prowadzący indywidualne zajęcia w Muzeum Podwodnym był tak cierpliwy, że nawet nasze najmłodsze dziecko się odprężyło i zaciekawiło, wskazując przez maskę na posągi i ryby. Drobiazgiem, który szczególnie zapadł nam w pamięć, była bezpłatna herbata z granatu serwowana na pokładzie, gdy wszyscy schli, a zatoka wokół łodzi była zupełnie spokojna. Lunch był dość podstawowy, a podczas zmiany grup nurkujących trzeba było krótko poczekać, ale załoga przez cały czas była dobrze zorganizowana i przyjazna. Późniejsze pływanie w krystalicznie czystej wodzie Zatoki Side było nagrodą za odwagę wszystkich.